
Kamila Sawińska "(...)"
Trzy kropki
postawione na środku kartki same w sobie nie znaczą nic.
Nabierają jednak sensu, kiedy zostaną rozpoznane jako znak
interpunkcyjny.
Elżbieta Łubowicz "Poezja wielokropka"
Pięć fotografii Kamili Sawińskiej to seria, która wbrew swojej
minimalnej formie wywołuje
rozległe pole zagadnień do przemyślenia, a także mocno porusza
wyobraźnię odbiorcy.
Na tych zdjęciach dzieje się niewiele: kilka prostych przedmiotów
zostaje umieszczonych
w dwuwymiarowym obrazie. Nie ma tu żadnej fabuły; żadnej opowieści,
którą
można odczytać. A jednak te lakoniczne kadry intrygują zagadką
swojej przestrzeni.
Czym są naprawdę te lapidarne geometryczne kształty, zanurzone w
czerni tła?
Czy to coś małego, oglądanego z bliska, czy przeciwnie – widok
niezmiernej, kosmicznej próżni?
Można w tej serii zdjęć ujrzeć mały traktat o istocie fotografii.
Silny kontrast światła i cienia,
wyrażony poprzez czerń i biel; przedstawienie oscylujące na granicy
realizmu i abstrakcji;
przedmiotu i jego obrazu – wszystko to wywołuje pytanie o jej
granice. Minimalna zmiana
położenia obiektu oraz kąta padania światła sprawia bowiem, że
kształt na obrazie może
być odczytany raz jako konkretny przedmiot, a innym razem – jako
abstrakcyjna forma.
Te prace opowiadają więc o tym, jak zdjęcie, odchodząc od
bezpośredniego odniesienia
do rzeczywistości, przekształca się w obraz, który w odczuciu
odbiorcy bliższy jest
już grafice niż fotografii.
Do pięciu „fotografii abstrakcyjnych” dołączone zostały dwie inne,
które zawierają w sobie
te wartości, które tak mocno zredukowane zostały w poprzednich.
Pojawia się na nich
jedynie kartka papieru i jego wycinek, nic więcej – te same
przedmioty, które obecne
były w tamtych kompozycjach. Zostały jednak sfotografowane już
całkiem inaczej.
Tym razem na każdej z nich powstał mały spektakl, tworzący się w
oparciu o symbolikę
światła i cienia. Subtelna poezja falujących jak morze odcieni
szarości; magia
spotkania się przedmiotu z jego własnym cieniem…
Ten wielokropek, kończący poprzednie zdanie, jest tytułem wystawy
Kamili Sawińskiej.
Trzy kropki postawione na środku kartki same w sobie nie znaczą
nic. Nabierają jednak
sensu, kiedy zostaną rozpoznane jako znak interpunkcyjny, a więc
drobny element
systemu językowego, który sygnalizuje, że wypowiedź zawiera nie
wyrażone dosłownie,
domyślne znaczenia. Kryje w sobie tajemnicę
niedopowiedzianego.
Podobna sytuacja tworzy się w przypadku małych, geometrycznych
kształtów
na pierwszych pięciu zdjęciach: same w sobie są tylko abstrakcją,
czystą formą;
jednak wrzucone w kontekst fotografii (a znajdują się na niej
niewątpliwie) zaczynają
ujawniać swoje ukryte znaczenia. Rozpoczynają grę między
rzeczywistością a jej obrazem.
I nie sposób nie zauważyć, że zawarta w nich magia pojawiania się i
znikania przedmiotu
jest także poezją… Poezją wielokropka – tak jak minimalistyczny
utwór muzyczny,
zagrany tylko na dwóch klawiszach, białym i
czarnym.

Ekspozycję będzie można obejrzeć w dniach od 20.11 do
12.12.2008.
Zapraszam serdecznie
kurator - Anna Wolska
Patron
medialny Fotopolis.pl - internetowy magazyn o
fotografii.