
Aneta Klemke "Gdybyś nie istniał musiałabym ciebie
wymyślić."
Prezentowana wystawa
jest autobiograficzną opowieścią o odchodzeniu kogoś
bliskiego.
Odwołuję się do myślenia magicznego - ukryta w fotografiach osoba
istnieje poprzez
przedmiot, w który wpisane są emocje. Pamięć obiektu to ślady jej
obecności.
Na zdjęciach widzimy landrynki, kapcie szpitale - to, co związane
jest z doznaniami
sensualnymi ze smakiem, zapachem, czuciem. Obrazowi towarzyszą
słowa, które budują
emocjonalną przestrzeń wokół przedmiotu.
Aneta
Klemke
„Krótka opowieść o przemijaniu”.
Taki roboczy tytuł pozwoliłam sobie nadać, projektowi, który
złożyła u mnie Aneta, starając się
o wystawę w Galerii. Temat dość trudny, o którym staramy się
wszyscy zapomnieć, który
oswajamy w formie kolorowych światełek w dniu pierwszego listopada,
wreszcie temat nieuchronny
i ostateczny, który nas Wszystkich dotyczy.
Przyznam się, że gdy pierwszy raz zobaczyłam te fotografie, coś
mnie w nich "drażniło".
Wylepiona palcami szklanka, ogryzek, landrynka, fiolka z
tabletkami. Gdzieś uciekała mi trochę
kompozycja, nie pasował mi klucz światła użyty przez autorkę,
wreszcie miałam ochotę prosić ją
o wyczyszczenie tych zdjęć. Złapałam się w sidła mojego poczucia
estetyki…
A przecież w momencie kresu życia, tego miejsca na estetykę nie
ma.
Bo śmierć nie jest ani ładna, ani chwalebna jak chcą tego politycy,
czy wodzowie armii..
Śmierć jest ciszą, zatrzymaniem czasu, stopklatką. Taki jest ten
projekt. Słowa – obrazy.
Cisza, pustka, prostota, a jednocześnie, olbrzymi ładunek emocji,
który możemy odczytać
na każdym zdjęciu. Aneta wybierając taką formę fotograficzną,
próbowała stworzyć
swoisty para dokument, odtworzyć przy pomocy aranżacji, to co
utkwiło w jej pamięci,
a co dotyczy pewnych momentów, wspomnień, odczuć związanych z
ukochanym ojcem.
Dlatego na zdjęciach widzimy wspomnianą wcześniej szklankę, tak
jakby przed chwilą ktoś jej
używał, fiolka z lekami, pokruszone landrynki, zjedzone jabłko i
to, co z niego zostało.
Najmocniejszymi ze zdjęć, które przemawiają w sposób bardzo
dosłowny to dłoń i leżące serce.
Nie są to już tylko atrybuty inscenizujące historię, ale zdjęcia
będące krzykiem autorki, który
nie potrzebuje osobnego komentarza.
Aneta
Klemke - rocznik 1982, z
wykształcenia filmoznawca, absolwentka Studium Fotografii
ZPAF.
Stypendystka wydziału Arts du Spectacle Université de Lumière w
Lyonie.
W swoich dotychczasowych realizacjach podejmowała głównie motyw
obcości międzykulturowej.
(Ważniejsze wystawy: 2008 - „Oboczności”, Warszawa; 2006 - „Don’t
Touch, Please”,
Łódź; 2005 - „(Nie)widoczni” Łódź; 2004 - „Uniesienia anielskie”,
Świnoujście)
Mail: aklemke@gmail.com
Ekspozycję będzie można
obejrzeć w dniach od 18.01.2008 do
16.01.2009.
W Święta Bożego
Narodzenia, Sylwestra i Nowy Rok, galeria będzie
nieczynna.
Zapraszam
serdecznie kurator - Anna Wolska

Patron
medialny Fotopolis.pl - internetowy magazyn o
fotografii.